Praktyka budzi jednak liczne wątpliwości. Coraz częściej frankowicze wskazują, że są kierowani do mediacji wbrew swojej woli, a odmowa udziału może skutkować groźbą obciążenia kosztami postępowania – nawet jeśli ostatecznie wygraliby proces.

Dobrowolność mediacji pod znakiem zapytania

Materiały kierowane do uczestników spraw nie zawierają informacji o równoległych zmianach legislacyjnych, które mają na celu usprawnienie postępowań frankowych. Zamiast tego kredytobiorcy słyszą o ryzyku długoletniego procesu i wysokich kosztach zastępstwa procesowego. Zdaniem wielu uczestników takie komunikaty mają wywołać efekt psychologicznej presji i skłonić ich do rezygnacji z dochodzenia roszczeń w sądzie.

Statystyki pokazują, że w ostatnich latach liczba spraw zakończonych mediacją w warszawskich sądach była marginalna. Wobec kilkudziesięciu tysięcy pozwów, których w niektórych latach było nawet 20 tys., tylko pojedyncze zakończyły się ugodą. Mimo to do nowego programu wyznaczono jedynie 20 mediatorów dla około 40 tys. toczących się spraw, co podaje w wątpliwość efektywność projektu.

Ugody mniej korzystne niż wyroki

Frankowicze podkreślają, że zawarcie ugody najczęściej oznacza mniejsze korzyści finansowe niż unieważnienie umowy przez sąd. Wyrok daje prawo do zwrotu całości wpłaconych świadczeń wraz z odsetkami ustawowymi, a dodatkowo nie rodzi obowiązków podatkowych. Tymczasem w przypadku ugód fiskus może potraktować wypłatę jako przychód, opodatkowany nawet stawką 30 paru procent.

Dodatkowo samo przygotowanie do mediacji wymaga od kredytobiorców sporządzenia zestawień kursów walut czy analiz zadłużenia, co generuje koszty i obciążenia organizacyjne. Banki dysponują rozbudowanym zapleczem prawnym, natomiast konsumenci nie mają takich możliwości.

Zmiany legislacyjne a praktyka mediacji

Rząd zapowiada przyspieszenie procesów frankowych poprzez m.in. zdalne przesłuchiwanie świadków, możliwość wydawania wyroków na posiedzeniach niejawnych czy automatyczne zawieszanie spłaty rat po wniesieniu pozwu. Te rozwiązania nie są jednak komunikowane kredytobiorcom kierowanym do mediacji, co może prowadzić do podejmowania decyzji procesowych pod wpływem strachu.

Obawy dotyczą również przyszłości – pilotaż warszawski może stać się modelem dla innych sądów, w tym w dużych miastach, gdzie wpływa wiele spraw frankowych. Jeżeli podobne mechanizmy zostaną wdrożone szerzej, mogą wpłynąć na sytuację kredytobiorców w całym kraju.

Wnioski dla kredytobiorców

Zamiast przyspieszyć postępowania, mediacje mogą je dodatkowo wydłużyć, zwłaszcza gdy nie zakończą się porozumieniem. Dla wielu osób bardziej opłacalnym i bezpiecznym rozwiązaniem pozostaje droga sądowa. Każdy kredyt we frankach wyrok daje bowiem szansę na pełne unieważnienie umowy i odzyskanie należnych świadczeń bez ryzyka podatkowego, a linia orzecznicza od lat pozostaje korzystna dla konsumentów.