Zakres roszczeń kierowanych wobec banków stale się poszerza. Obok unieważnienia umów, coraz częściej obejmują one także odsetki ustawowe, które w niektórych przypadkach prowadzą do sytuacji, w której kredytobiorca zachowuje nieruchomość bez obowiązku zwrotu kapitału. W obliczu takiego ryzyka część banków rezygnuje z apelacji, by ograniczyć koszty długotrwałego procesu.
Według szacunków obciążenia sektora bankowego z tytułu rozliczeń frankowych przekroczyły już 100 miliardów złotych i mogą jeszcze wzrosnąć, biorąc pod uwagę rosnącą liczbę korzystnych wyroków oraz nowe interpretacje dotyczące przedawnienia roszczeń banków. Najczęściej stosowanym obecnie rozwiązaniem pozostaje teoria dwóch kondykcji, zakładająca wzajemny zwrot świadczeń przez strony. W praktyce zdarza się jednak, że roszczenia banków są oddalane z powodu przedawnienia, jeśli nie zostały zgłoszone odpowiednio wcześnie.
Znaczącą rolę w zmianie podejścia odegrały orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z końca 2023 roku. Jedno z nich przesądziło, że brak formalnego oświadczenia konsumenta o znajomości skutków nieważności nie jest przeszkodą do stwierdzenia bezskuteczności umowy. Drugie ograniczyło możliwość powoływania się przez banki na tzw. zarzut zatrzymania.
Obecnie odsetki ustawowe wynoszą ponad 11% rocznie, co przy wysokim prawdopodobieństwie przegranej czyni apelacje nieopłacalnymi. Dodatkowe koszty obsługi prawnej i opłat sądowych potęgują ten efekt. Coraz częściej banki decydują się więc na bezpośrednie rozliczenia lub propozycje ugodowe, składane nawet tuż przed wydaniem wyroku.
Kredytobiorcy zyskują również możliwość uzyskania ulgi na wcześniejszym etapie postępowania – poprzez wniosek o zabezpieczenie roszczenia. Pozwala on na czasowe wstrzymanie spłaty rat, co w praktyce oznacza realne odciążenie już przed zakończeniem procesu.
Ministerstwo Sprawiedliwości zapowiedziało reformy mające usprawnić prowadzenie spraw frankowych. Planowane jest zwiększenie liczby sędziów i asystentów, digitalizacja akt oraz wykorzystanie narzędzi cyfrowych w obsłudze postępowań.
Obecna sytuacja prawna i ekonomiczna stwarza wyjątkowo sprzyjające warunki do dochodzenia roszczeń. W takim otoczeniu wielu kredytobiorców decyduje się na skierowanie sprawy do sądu jeszcze w 2024 roku, chcąc maksymalnie wykorzystać przewidywalną linię orzeczniczą i wysoki poziom odsetek ustawowych. W tego typu działaniach istotne znaczenie ma profesjonalna pomoc, jaką zapewnia kredyt we frankach adwokat kraków, który potrafi właściwie ocenić sytuację klienta i przygotować skuteczną strategię procesową.