Prognozy wskazują, że ostateczna suma roszczeń może być kilkakrotnie wyższa. Największe kwoty wypłacił dotychczas mBank – ponad 7 miliardów złotych, kolejne miejsca zajmują PKO BP z 5 miliardami złotych i Bank Millennium z 4 miliardami złotych. We wszystkich bankach giełdowych posiadających portfele kredytów walutowych rezerwy na ryzyko prawne przekraczają już wartość aktywnych umów.

Choć liczba czynnych kredytów stopniowo maleje, coraz większą grupę stanowią osoby, które swoje zobowiązania spłaciły w całości i dopiero teraz kierują sprawy do sądów. Tzw. eks-frankowicze coraz częściej uzyskują korzystne rozstrzygnięcia, a wysokość zasądzanych świadczeń sięga setek tysięcy złotych. Banki zabezpieczają dodatkowe rezerwy, przygotowując się na kolejne roszczenia, w tym na koszty odsetek ustawowych, które wynoszą obecnie ponad 11 proc. rocznie. Zgodnie z wyrokami TSUE, odsetki te należą się od momentu zgłoszenia żądania zapłaty, a nie od wydania wyroku, co dodatkowo zwiększa obciążenia po stronie instytucji finansowych.

Szczególnie istotne znaczenie mają roszczenia osób, które zakończyły już spłatę kredytu. Wiele z nich nie jest świadomych, że prawo do dochodzenia zwrotu wpłaconych środków nadal przysługuje – pod warunkiem, że roszczenia nie uległy przedawnieniu. Kredytobiorcy mają co do zasady sześć lat od momentu uzyskania wiedzy o abuzywnych zapisach w umowie na złożenie pozwu. Banki próbują jednak dowodzić, że bieg terminu rozpoczął się już po głośnym orzeczeniu TSUE z 2019 roku, co oznacza, że bezpieczny czas na złożenie roszczenia może zakończyć się wraz z końcem 2025 roku.

Zmienia się także podejście banków – coraz częściej rezygnują one z apelacji, aby ograniczyć koszty związane z odsetkami. Dzięki temu prawomocne wyroki zapadają szybciej, a kredytobiorcy szybciej odzyskują należne kwoty. Przykłady z 2024 roku pokazują skalę możliwych korzyści: w sprawie przeciwko PKO BP sąd zasądził ponad 500 tysięcy złotych i niemal 50 tysięcy franków szwajcarskich, natomiast w sporze z mBankiem – ponad 840 tysięcy złotych.

Obecna sytuacja prawna jest wyjątkowo korzystna dla kredytobiorców – zarówno tych z aktywnymi kredytami, jak i osób, które spłaciły je w całości. Rezerwy zawiązane przez banki przekroczyły już 60 miliardów złotych, z czego około jedna trzecia została wypłacona. Oznacza to, że wciąż istnieje znacząca przestrzeń do odzyskiwania środków. W praktyce to właśnie odpowiednio przygotowany kredyt we frankach pozew może stać się kluczowym narzędziem do uzyskania pełnego rozliczenia i zabezpieczenia praw kredytobiorców, zwłaszcza tych, którzy dotąd nie zdecydowali się na podjęcie działań prawnych