Choć szczegółowe mechanizmy realizacji planu nie zostały jeszcze podane, można przypuszczać, że instytucja rozważa zwiększenie dostępności porozumień oraz większą elastyczność ich warunków.
Jednym z możliwych działań jest częstsze rezygnowanie z apelacji po niekorzystnych wyrokach pierwszej instancji. Takie podejście skracałoby czas trwania postępowań i ograniczało koszty związane z odsetkami ustawowymi, które obecnie przekraczają 11% rocznie. Obecnie bank prowadzi ponad 35 tysięcy spraw sądowych związanych z kredytami walutowymi. Przedstawiciele instytucji sugerują także zwiększenie liczby propozycji ugodowych, choć na razie kierowane są one głównie do osób z aktywnymi umowami.
Program ugód wprowadzono już w 2021 roku i objęto nim około 60 tysięcy umów, z czego ponad 40 tysięcy zakończyło się podpisaniem porozumienia. Biorąc jednak pod uwagę, że historycznie zawarto około 175 tysięcy umów kredytowych, skala ta pozostaje ograniczona. Znaczna część zobowiązań została spłacona, a w takich przypadkach jedyną drogą do rozliczenia pozostaje pozew sądowy.
Obserwacje rynku wskazują, że propozycje ugodowe stają się korzystniejsze w sytuacjach, gdy kredytobiorcy są blisko uzyskania prawomocnego wyroku. W takich przypadkach bank bywa skłonny do umorzenia pozostałego zadłużenia i zwrotu części nadpłat. Mimo to wielu klientów decyduje się kontynuować proces, licząc na pełne unieważnienie umowy i dodatkowe świadczenia w postaci odsetek.
W ostatnich miesiącach coraz częściej dochodzi do sytuacji, w których bank rezygnuje z apelacji. Przykładem są sprawy zakończone w 2024 roku, gdzie sądy zasądzały zwrot kilkuset tysięcy złotych wraz z odsetkami, a instytucja akceptowała wyroki już w pierwszej instancji. Takie podejście znacząco skraca czas oczekiwania na rozstrzygnięcie i zwiększa przewidywalność postępowania.
Równocześnie bank zmaga się z rosnącą liczbą pozwów dotyczących kredytów konsumenckich. Klienci coraz częściej powołują się na przepisy o sankcji kredytu darmowego, wskazując na nieprawidłowości w umowach. W raportach bankowych odnotowano już około dwóch tysięcy toczących się spraw, a tylko w pierwszej połowie 2024 roku wpłynęło ponad 800 nowych pozwów. Szacuje się, że w skali kraju liczba wadliwych umów i pożyczek konsumenckich może sięgać nawet 8 milionów.
Na ten moment brak jeszcze rozstrzygnięć Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawach kredytów konsumenckich, ale krajowe sądy skierowały już pytania prejudycjalne. Ewentualne orzeczenia mogą okazać się równie przełomowe, jak wcześniejsze dotyczące kredytów walutowych, w tym produktów takich jak Santander Bank kredyt we frankach. Ich skutki mogą zaważyć nie tylko na dalszych działaniach pojedynczych instytucji, lecz także na sytuacji całego sektora bankowego w Polsce.