Pojawiły się bowiem sygnały, że część mediatorów sugeruje możliwość negatywnych konsekwencji finansowych w przypadku odmowy udziału w mediacji. Takie działania stoją w sprzeczności z zapewnieniami resortu sprawiedliwości, który deklarował całkowitą dobrowolność tego rozwiązania.
Dobrowolność czy presja?
Wątpliwości budzi fakt, że mediacje prowadzone są zdalnie i obejmują sprawy będące już na etapie procesu. Oznacza to, że niektórzy kredytobiorcy, będąc blisko uzyskania wyroku, mogą zostać skierowani do dodatkowej procedury, co wydłuża postępowanie. W ramach programu do obsługi ok. 40 tys. spraw wyznaczono 20 mediatorów. Już na starcie pojawiły się przypadki, w których mediatorzy sugerowali, że odmowa udziału w mediacji może skutkować obciążeniem kredytobiorcy kosztami postępowania, nawet jeśli ten ostatecznie wygra proces.
Zgodnie z prawem sąd ma możliwość obciążenia strony kosztami jedynie w przypadku bezzasadnej odmowy mediacji. Ocena zasadności należy jednak do sądu, a nie do mediatora. W konsekwencji sugestie o automatycznych sankcjach mogą być odbierane jako próba wywierania presji i ograniczania prawa konsumentów do swobodnego wyboru ścieżki postępowania.
Wątpliwości co do bezstronności
Dodatkowe zastrzeżenia pojawiły się po ujawnieniu informacji o niektórych mediatorach, którzy wcześniej związani byli z sektorem biznesowym i korporacyjnym. Posiadane przez nich doświadczenie w zakresie negocjacji czy wpływu społecznego może budzić pytania o obiektywizm w sporach między konsumentami a instytucjami finansowymi.
Skutki podatkowe i ugody
Celem programu jest zwiększenie liczby ugód, jednak frankowicze zwracają uwagę, że warunki takich porozumień są często mniej korzystne niż rozstrzygnięcia sądowe. Ugody mogą wiązać się z koniecznością zapłaty podatku od uzyskanych świadczeń, szczególnie gdy zapisy nie wskazują jednoznacznie na zwrot nienależnych opłat, a używają określeń typu „wynagrodzenie” czy „świadczenie dodatkowe”. W takich przypadkach fiskus traktuje wypłatę jako dochód podlegający opodatkowaniu, co znacząco zmniejsza korzyści dla kredytobiorcy.
Perspektywy i zagrożenia
Projekt ustawy frankowej, nad którym toczą się prace legislacyjne, również przewiduje promowanie pozasądowych rozwiązań. Z punktu widzenia banków kluczowe znaczenie ma możliwość rozliczania roszczeń w jednym postępowaniu i automatyczne wstrzymywanie spłat kredytu po wniesieniu pozwu. Dla kredytobiorców oznacza to ryzyko dalszego ograniczania ich praw procesowych.
Obecnie ugody sądowe stanowią mniej niż 10% wszystkich porozumień zawieranych z frankowiczami. Zdecydowana większość kredytobiorców, którzy już złożyli pozew, kontynuuje postępowanie aż do wyroku. To pokazuje, że mimo zachęt i nacisków, droga sądowa pozostaje najpewniejszym rozwiązaniem, zwłaszcza wobec stabilnej linii orzeczniczej.
Wnioski dla kredytobiorców
Rosnące znaczenie mediacji nie powinno zniechęcać konsumentów do dochodzenia swoich praw przed sądem. Kredytobiorcy powinni pamiętać, że każda ugoda może wiązać się z konsekwencjami podatkowymi i finansowymi, których można uniknąć, wybierając proces i oczekując na korzystne rozstrzygnięcie. Profesjonalne wsparcie prawne – np. poprzez współpracę z wyspecjalizowaną kredyt we frankach kancelaria – pozwala świadomie podejmować decyzje i uniknąć niekorzystnych rozwiązań.