Z danych sądów wynika, że przypadki te nie są masowe, lecz w niektórych ośrodkach – jak np. w Świdnicy – przybrały większą skalę. Zawieszenia uzasadnia się oczekiwaniem na rozstrzygnięcie pełnego składu Izby Cywilnej SN, które jednak nie zapadło, gdyż sprawa została skierowana do TSUE. Taka procedura dodatkowo wydłuża czas oczekiwania na ostateczne stanowisko.

Prawnicy podkreślają, że obowiązkiem sądów jest samodzielne orzekanie w oparciu o przepisy i ugruntowaną linię orzeczniczą. Wskazują także, że wiele spraw frankowych nigdy nie trafia do SN, ponieważ sąd ten coraz częściej odmawia przyjęcia skarg kasacyjnych. W konsekwencji to sądy pierwszej i drugiej instancji kształtują praktykę orzeczniczą, a istniejący dorobek TSUE i krajowych orzeczeń daje wystarczające podstawy do wydawania wyroków.

Zdaniem ekspertów zawieszanie spraw to przejaw nadmiernej ostrożności lub próba uniknięcia odpowiedzialności, co w praktyce prowadzi do opóźnień. Dla banków oznacza to dodatkowy czas i możliwość odwlekania rozliczeń, natomiast dla kredytobiorców – stratę wielu miesięcy, a czasem nawet lat.

W niektórych sądach, np. w Sieradzu, zawieszono ponad 30 z blisko 150 postępowań frankowych. Podobne decyzje zapadały także w Łodzi, Zielonej Górze czy Piotrkowie Trybunalskim, choć niejednolicie – w innych wydziałach wnioski banków o zawieszenie były oddalane.

Praktyka ta budzi wątpliwości także z uwagi na zasadę szybkości postępowania zapisaną w kodeksie postępowania cywilnego. Jej naruszenie może prowadzić do skarg na przewlekłość, co coraz częściej potwierdzają sądy apelacyjne. Eksperci przypominają, że oczekiwanie na rozstrzygnięcie TSUE może trwać wiele miesięcy, a decyzja o zawieszeniu może być w każdej chwili cofnięta.

Kredytobiorcy, w tym osoby posiadające kredyt we frankach kraków, powinni być świadomi, że mimo niejednolitej praktyki sądowej, zdecydowana większość postępowań kończy się dla nich korzystnie. Roszczenia są skutecznie dochodzone, a sądy unieważniają lub odfrankowują umowy, opierając się na dorobku prawa unijnego i krajowego. Dlatego rezygnacja z dochodzenia swoich praw nie znajduje uzasadnienia, a odpowiednio przygotowane postępowania wciąż dają realne szanse na pełne rozliczenie z bankiem.